Kiedy nagle silnik zaczął warkotać , huknął i samochód zgasł. Wszyscy wpadli w panikę, łącznie ze mną. Wybiegłem z samochodu i biegałem w koło. Harry wziął Anne na ręce , chyba się przestraszyła. Niall ogrzewał Julię, która była najbardziej przemoczona z nas. Louis trzymał za sobą Eleanor, Liam głaskał po głowie Danielle... GDZIE JEST PERRIE ? Spanikowałem .
- Co się stało ? Gdzie jest Perrie ?- zapytała mnie dziewczyna loczka
- Jak mogłeś zgubić własną dziewczynę ?! - darł się na mnie zielonooki , łzy same napływały mi do oczu , byłem bezradny. Dziewczyna zaczęła go uspokajać.
- To co robimy ? - zapytał mnie
- Nie wiem kurwa ! - czułem jak złość ogarnia całe moje ciało.
- CHŁOPAKI ! Patrzcie ! - krzyknął Liam , zgromadziliśmy się wokół niego. Była to kartka tytułowana napisem "For Zayn". Zdziwiłem się , ale od razu zacząłem czytać kartkę na głos.
"Witaj Zayn..
Pewnie w tym momencie zastanawiasz się gdzie jest Twoja ukochana Edwards . hm ? Jest z nami. Póki co Ci jej nie oddamy. Lecz miej oczy i uszy otwarte. Haha ! Nie martw się będzie karmiona , pojona , nic jej nie będzie.
Do zobaczenia R&H ; ) "
- CO ! No to jest już przesada .. Perrie, moja biedna Perrie ! Gdzie ona może być? - nie wytrzymałem , wybuchłem okropnym donośnym płaczem. Chłopaki zaczęli mnie przytulać i dziewczyny ogrzewały Ju , która robiła się blada i miała sine wargi. Jeszcze samochód nie chce odpalić. Super ! Robiło się ciemno. Stwierdziliśmy , że przenocujemy w wanie. Pomoc drogowa ma przyjechać dopiero jutro około 3, ponieważ drogi są zasypane.
*Oczami Harry'ego*
-Kochanie co teraz zrobimy ? Perrie zaginęła, nie mamy samochodu , a moja siostra zaraz umrze z zimna. - pytała mnie Annie , w sumie racja, nie mieliśmy innego wyboru niż nocowanie w wanie. Nagle mnie oświeciło.
- CO ! No to jest już przesada .. Perrie, moja biedna Perrie ! Gdzie ona może być? - nie wytrzymałem , wybuchłem okropnym donośnym płaczem. Chłopaki zaczęli mnie przytulać i dziewczyny ogrzewały Ju , która robiła się blada i miała sine wargi. Jeszcze samochód nie chce odpalić. Super ! Robiło się ciemno. Stwierdziliśmy , że przenocujemy w wanie. Pomoc drogowa ma przyjechać dopiero jutro około 3, ponieważ drogi są zasypane.
*Oczami Harry'ego*
-Kochanie co teraz zrobimy ? Perrie zaginęła, nie mamy samochodu , a moja siostra zaraz umrze z zimna. - pytała mnie Annie , w sumie racja, nie mieliśmy innego wyboru niż nocowanie w wanie. Nagle mnie oświeciło.
- Już wiem ! - energicznie wstałem i szedłem w stronę auta
- Harryyy...co ty robisz ? - spytał mnie z wielkim zaciekawieniem Lou
- Patrz .. mamy nocować w wanie ? - spojrzałem na niego
- noo taaaaaaaak - miał minę , jakbym co najmniej zwariował - więc ?
- Więęęc, kiedyś jak byliśmy na plaży wkładaliśmy tu koce , które mogą nam się przydać teraz! - byłem dumny z mojej "inteligencji"
- Faktycznie ! Dobra robota bro ! - klepnął mnie w ramię pasiasty
Otworzyliśmy bagażnik i naszym oczom ukazały się 4 grube wielkie koce, które otrzepaliśmy z piasku.
Zegarek wskazywał godzinę 23 , więc wypadałoby iść spać.
Przestrzeń była duża, ale koców nie starczyło na wszystkich , więc stwierdziliśmy , że Zayn będzie spał z Liam'em i Dan , a reszta "parowo" na jeden koc. Jull wciąż się trzęsła , była strasznie blada , miała podkrążone oczy i fioletowe wargi. Niall nie wiedział co zrobić, dlatego oddał jej swoją połowę koca i obtulił ją. Annie zaproponowała abyśmy swój koc oddali blondaskowi . Zgodziłem się , nie było aż tak zimno. Horan dlugo się nie zgadzał , ale w końcu ustąpił i połową okrył siebie , a drugą okrył chyba już śpiącą dziewczynę.
*parę godzin później*
*chlip**chlip**nos*Obudziły mnie dźwięki płaczu, wstałem powoli , nie chcąc budzić Ann. Zobaczyłem zapłakanego Zayna grzebiącego coś w telefonie. I tępo patrzącego się w jakieś.. zdjęcie . Tak, zdecydowanie.
- Zayn, co ty robisz ? - szepnąłem
*chlip* - Oglądam zdjęcie , które z Perrie zrobiliśmy sobie w to lato. Byliśmy tacy szczęśliwi.
- Pokażesz mi je ? Oczywiście jeśli chcesz ?
- Pewnie , patrz
Zaniemówiłem , dosłownie nie wiedziałem co powiedzieć.
- Malik, posłuchaj , znajdziemy ją. Wiem , że sądzisz "łatwo ci to mówić" , ale tak jest. Ona jest częścią naszej rodziny , musimy walczyć o jej odnalezienie.
- Dzięki stary, może faktycznie macie rację. - chyba udało mi się go wtedy przekonać.
- Nie chyba tylko na pewno. A teraz idź spać. - ziewnąłem i ułożyłem się całując swoje kochanie w czoło. Teraz dopiero zrozumiałem ..
"Ciekawe co ja bym zrobił , gdybyś ty mi zginęła, chyba bym umarł".
"Ciekawe co ja bym zrobił , gdybyś ty mi zginęła, chyba bym umarł".
Później zasnąłem.
*godzina 3:00*Oczami Zayna*
Mój telefon zaczął wibrować w mojej kieszeni. Zastanawiało mnie co ktoś chce ode mnie w środku nocy.
Mój telefon zaczął wibrować w mojej kieszeni. Zastanawiało mnie co ktoś chce ode mnie w środku nocy.
Na ekranie wyświetlił się numer Perrie. Szybko odebrałem .
ROZMOWA : (Z-Zayn . P- Porywacze)
ROZMOWA : (Z-Zayn . P- Porywacze)
Z : Halo
P : Kochanie .. zabierz mnie stąd.. oni mnie trzymają w jakieś chatce w lesie.. nie wiedzą , że mam telefon. Teraz śpią , ale mogą mnie usłyszeć .Błagam weź mnie stąd.
Z : Jezu, kochanie ty żyjesz już się bałem , że coś ci się stało. Jakiej chatce ?
P : Na południe od wana . Szybko, błagam. Ja muszę kończyć, bo ktoś może mnie usłyszeć. Kocham Cię
Z : Też Cię kocham , Przyjdę po ciebie , obiecuje.
*bib,bib,bib..rozmowa została przerwana*
- OBUDŹCIE SIĘ ! - krzyknąłem
- OBUDŹCIE SIĘ ! - krzyknąłem
Wszyscy zerwali się na wznak.
- Popierdoliło ? - powiedział zaspany Louis
- Wiem gdzie jest Pezz ! - odpowiedziałem szybko
- Pierdolisz ? - znowu odezwał się Tommo.
- Po pierwsze pasiasty nie klnij tyle, po drugie , jaki jest plan ? - powiedział Hazza
- A więc, trzymają ją na południe od naszego położenia, w jakiejś chatce. Mówiła , że śpią. Więc teraz mamy okazję.
- OK ! - wzięliśmy latarki i poszliśmy w stronę chatki, która ukazała się nam po jakiś 5 minutach drogi. Światło było zapalone tylko w komórce obok chatki. Dziewczyny zostały w aucie.
_______________________________________
_______________________________________
Podoba się ? = komentarz ♥
Owszem wróciłam . Ale tylko pod warunkiem komentarzy, które bez kitu motywują mnie. Mam nadzieję , że nie wyszłam z prawy .

Zostałaś nominowana do Liebster Award więcej informacji ~~> http://1d-more-than-love-4ever.blogspot.com/ :)
OdpowiedzUsuńCieszę się że wróciłaś!!! Poważnie, skaczę po pokoju jak jakaś niespełna rozumu!!!
OdpowiedzUsuńJa również się cieszę , że tak zareagowałaś na mój powrót ! ; ))
Usuń