Chciałam zaznaczyć , że zmieniam .. 'taktykę' bloga.
Zaraz rozwinę Wam temat.. otóż , o wiele wygodniej jest mi pisać tylko z jednej perspektywy.. dlatego każdy rozdział będzie 'opowiadany' przez innego bohatera ;3
Mam nadzieję , że pomysł się spodoba ;p
Dzisiejszy dzień należy do *fanfary* Ann ! (cóż , za zaskoczenie)
Rozdział zawiera sceny erotyczne, przeznaczone dla osób od 18+
Jednak wątpię, żeby ktoś na to zwrócił uwagę ;D No to tak, wchodzicie tu na własną odpowiedzialność. NIE ODPOWIADAM ZA ZRYTE PSYCHIKI ♥
- LOUUUUUUUUUUUUUUIS !! - wydarłam się na cały dom - TY DUPKU ! ODDAWAJ TO ! - zza rogu wystawił swoją głowę mój chory na umysł kuzynek z moimi majtkami na twarzy !
- Cześć , jestem Ann. Och, Harry jestem taka napalona - przedrzeźniał mnie, chodząc wokół Harry'ego, a wszyscy zamiast mi pomóc , po prostu się śmiali. - Harry, och Harry - ocierał się o niego plecami udając wielce podnieconego - jesteś na prawdę niesamowity w łóżku skarbie - puścił mu oczko i ruszył w stronę stołu "ruszając biodrami" - Och ! Chyba mam tu plamkę ! - wskazywał na swoje udo tuż obok tyłka - Harruś, mam tutaj plamkę? Wytrzesz ją ? - gapił się na niego, oczekując odpowiedzi.
- Tomlinson , zabije cię - zaczęłam za nim biec, ale był zbyt szybki, wezmę go na podstęp. - Dobra Lou, wygrałeś. Jesteś moim Bogiem. Możesz zatrzymać moje majtki - uśmiechnęłam się.
- NIEEEE ! TO MOJE ULUBIONE ! - z jadalni do salonu wbiegł Harry rzucając się na Louisa i wydzierając moją bieliznę.
- Dziękuję kochanie - pocałowałam mojego chłopaka w policzek po czym wzięłam część mojej garderoby i ruszyłam na górę aby w końcu się ubrać w coś odpowiedniego na tą porę roku. Za niecałe 2 tygodnie święta ! Tak sie cieszę ! Stałam w łazience rozczesując włosy, gdy poczułam na mojej talii ciepły dotyk. Znałam go doskonale . Obiekt mojego pożądania . Harry Styles .
- Pięknie wyglądasz - wymruczał do mojego ucha , jednocześnie skradając pocałunki na mojej szyji
- Dziękuję słońce - zarumieniłam się
- Tak bardzo Cię pragnę - słysząc te słowa w moim brzuchu przewróciło się miliony motylków
- Może, jak będziesz grzeczny - zachichotałam
- Okej - stanął na baczność - w takim razie od dziś jestem najgrzeczniejszym chłopcem na świecie ! - uniósł czubek głowy
- Dobrze, a teraz idź się ubierz - rzuciłam gasząc światło
- Err... dobra. - bąknął
Usiadłam na łóżku, biorąc laptopa na kolana . Trzeba zobaczyć co dzieje się w wielkim świecie. Kątem oka widziałam jak zmierzał w stronę wyjścia, ale zatrzymał się w pół kroku.
- Właśnie - zaczął - miałem Ci powiedzieć , że dzisiaj idziemy na jakąś gale , o 17 masz być gotowa. - uśmiechnał się ukazując swoje dołeczki i wyszedł
Gala? Jaka kurwa gala ! Dopiero teraz mi o tym mówi ? Super. Mam sie w co ubrać ? Zaraz , zaraz. Która godzina ? Spojrzałam na zegarek , który wskazywał 13:50 .
- O kurwa ! - pędem pobiegłam do swojej siostry
- Jull - niewyraźnie powiedziałam , wchodząc do jej pokoju. Siedziała osłupiała , jakby zobaczyła ducha - też ci powiedział ? - nie odpowiedziała, tylko pokiwała głową potwierdzając moje pytanie. Chwyciłam ją za rękę i pobiegłyśmy w stronę mojej garderoby, która łączyła się z jej.
- W co ja mam się ubrać ? - panicznie powtarzała
- Też bym chciała znać odpowiedź - przeglądałam sukienki , wzdłuż i wszerz
- Mam pomysł !
- Jaki ? - ona i pomysł , to się rzadko zdarza, tak samo jak u Niall'a
- Ty wybierz mi , a ja tobie. Powinno pójść sprawniej
Moje oczy otworzyły się tak, jakby miały wyskoczyć z orbit.
- Okej, ile czasu na to przeznaczamy ?
- 20 minut - rzuciła
- No to start - zaczęło się bieganie po całej długości naszej szafy , mruczenie pod nosem
*20 minut później*
- Koniec ! - krzyknęłam odpowiednio cicho , żeby nie zlecieli się pozostali domownicy
- Jaką masz dla mnie ? - zapytałam
- Taką - popatrzyła na mnie w uśmiechem . Była śliczna , że też ja jej nie zauważyłam - a ty dla mnie ?
- Taką - powiedziałam również z uśmiechem
- Jejku, jest piękna , dziękuję ! - przytuliła mnie
- Annie, jest prawie 15 !
- Faktycznie, idziemy się ogarniać.
- Ok
*godzina 17*
- DZIEWCZYNY ! Gotowe jesteście ? - krzyknął Liam z dołu
- Taaak ! - odpowiedziałyśmy równocześnie ostatni raz przyglądając się w lustrze
Schodząc po schodach nie obeszło się bez śmiechów. Jednak tym razem wszystkie oczy skierowane były w naszą stronę. Harry i Niall wyglądali jak zahipnotyzowani z ustami szeroko otwartymi
- I jak ? - znowu równocześnie, widać , że jesteśmy siostrami
- Wow - SERIO?! Tylko TYLE ?!
- Idziemy - powiedział Zayn, biorąc Perrie za rękę
- Ann, my jedziemy oddzielnym samochodem - wyrwał sie z transu mój boy
- Czemu ? - byłam zdziwiona
- Zobaczysz - Psychol...
*4 godziny później*
Gala , jak to gala. Pełno sucharów, nagród , występów etc.
One Direction zgarnęło 3 nagrody. Czemu mnie to nie dziwi ? Byłam troszkę zmęczona. Hazza poznał mnie dzisiaj z tylooooooma osobami, że zapamiętałam tylko... nikogo. Ach, ta moja pamięć.
- Skarbie, powiesz mi czemu jechaliśmy innym autem? - wtuliłam się w niego , kiedy zmierzaliśmy w stronę samochodu
- Dowiesz się po drodze - jego wzrok był zimny, radosne zielone, pełne życia tęczówki zmieniły kolor na ciemno zielony. Gdzie jest mój chłopak ?
- O-okej - wyjąkałam.
Wsiadłam do środka, oczekując wyjaśnień z jego strony, ale nic. Odpalił silnik i ruszył. Mijaliśmy kolejne ulice, aż w końcu nie wytrzymałam. Gdzie on kurwa jedzie ?
- Harry , możesz mi powiedzieć gdzie kurwa jedziemy ? - patrzyłam na niego z wyraźnym zdenerwowaniem
- Tak Cię pragnę, że już chyba nie wytrzymam - w jego oczach wyczytałam pożądanie ? Tak, to zdecydowanie było to.
- H-Harry - czułam przyjemne uczucie w dole mojego brzucha.
Położył dłoń na moim kolanie , masując je, a we mnie rosło coraz większe podniecenie.
- Ładnie wyglądasz w tej sukience, ale chyba dla mnie będziesz lepiej wyglądać bez niej - uśmiechnął się odejmując sobie lat. Wyglądał jak słodki 17-sto latek. Oblał mnie rumieniec.
- Harry zróbmy to - szepnęłam do jego ucha
- O kurwa - przeklął pod nosem i zjechał w jakąś dróżkę w lesie. Dojechaliśmy na jakąś opuszczoną halę. Loczek szybko wyszedł z auta i nim się obejrzałam otwierał mi drzwi, wyciągnął do mnie rękę , którą z wahaniem chwyciłam. Szybko zamknął za mną drzwi i zaczął całować, kierując nas w stronę maski samochodu. Delikatne , słodkie pocałunki zmieniły się w pełne uczucia i ostre.
- Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo mnie podniecasz - wyszeptał przez pocałunki. Dłońmi błądził gdzieś po moim ciele. Już miał przechodzić do sedna , gdy go powstrzymałam.- Harry.. nie .. tutaj - powiedziałam, przez urywany oddech, popatrzył na mnie , potaknął głową, wziął mnie na ręce . Szliśmy całując się. Kurczowo ścisnął mnie za pośladki , na co zareagowałam cichym chichotem. Po chwili byliśmy już w środku. Nie odrywaliśmy się od siebie. Nasze pożądanie sięgało zenitu.
- An, obróć się - poprosił mnie, wykonałam to bez najmniejszego sprzeciwu , odgarnął moje rozpuszczone włosy na jeden bok, po czym zaczął całować moją szyję. Już miał rozpinać zamek mojej sukienki, kiedy zastygł w miejscu. Skierowałam wzrok lekko w jego stronę
- Coś nie tak ? - spytałam smutna...
- Na pewno chcesz to zrobić? Ze mną? - spytał zdekoncentrowany , obróciłam się i chwyciłam jego twarz w obie dłonie.
- Niczego innego tak nie pragnę - powiedziałam , na co oboje się zaśmialiśmy i historia obrała ten sam obieg co wcześniej. Zaczął rozpinać moją sukienkę, całując każdy skrawek mojego ciała, nie omijając żadnego.
Po chwili moja sukienka leżała gdzieś na przednich siedzeniach , a ja prezentowałam się w samej koronkowej bieliźnie. Po chwili obróciłam się znowu i zaczęłam ściągać z niego marynarkę i koszulę. Jego nagi tors ukazał mi się i zachwycił diametralnie szybko. Wiele tatuaży przykuło moją uwagę , wpatrywałam się w nie, nawet nie zauważyłam kiedy pozbył się spodni. Jego rosnąca erekcja sprawiała , że coraz bardziej go pragnęłam. Ciche jęki zagłuszane były jedynie głośnym oddechem Harry'ego. Jego ciepłe dłonie powędrowały do wewnętrznej strony moich ud. Po dłuższej chwili nie miałam na sobie majtek i stanika. Byłam kompletnie naga. Jego wzrok skanował mnie od góry do dołu, co przyprawiło mnie o rumieńce.
- Jesteś taka piękna - powiedział, jakby mówił to sam do siebie - chcę cię spróbować. Spróbować? Nie wiedziałam o co chodzi , dopóki nie poczułam jak jego ręce oplatają moja kostki, rozchylając je od siebie.
Kurczowo ścisnęłam palce u stóp , kiedy poczułam jego ciepły oddech w okolicach mojej niewinności. Wydawał się być bardzo cierpliwy , kiedy całował mnie TAM. Przyjemność ogarniała całe moje ciało. Harry bez dłuższego namysłu zaczął krążyć językiem w okolicach mojego wejścia, przyprawiając mnie o gardłowe jęki. Kreślił kółka na mojej łechtaczce, moje plecy wygięły się w łuk, a ciężki oddech przyprawiał o duszności. Wplotłam palce między jego loki. Po paru minutach zaprzestał swoich działań, wyłonił się z pomiędzy moich ud, uśmiechnął się i przywarł do mnie ustami, całując mnie z pasją. Byłam naga, a on ? Nie, tak na pewno nie będzie. Szybko obróciłam nas, popatrzył na mnie z wielkim zdziwieniem wymalowanym na twarzy.
- Shhhhhh - mój palec powędrował do jego ust, dając mu znak , że ma nic nie mówić. Całowałam jego tors , schodząc do brzucha i kiedy zauważyłam dróżkę ciemnych włosków , chowających się pod jego bokserkami przygryzłam wargę. Bez żadnych problemów pozbyłam się jego bokserek. Jego długość, ciężko spoczęła na dole jego brzucha ukazując swoje zaskakujące rozmiary. Spojrzałam na jego twarz , miał zamknięte oczy , jakby rozkoszował się tym wszystkim. Zaczęłam masować jego przyjaciela, na wskutek tego słysząc siarczyste przeklnięcia i ciężki oddech. Zostawiałam pocałunki od nasady do końca, delikatnie ściskając jego jądra. Zaczęłam kręcić kółka językiem na samym czubku jego penisa. Patrzyłam na niego, był całkowicie pochłonięty swoją przyjemnością. Odpłynął. Zauważyłam , że zadowalam go tym co robię, więc wzięłam jego pokaźną długość i bez wahania wzięłam go między swoje wargi, zjeżdżając w dół i lekko zasysając na górze . Powtarzając to parę razy.
- Nie drażnij sie ze mną - usłyszałam jego szorstki głos , który wprawił mnie w osłupienie. Zrobiłam coś nie tak ? - Jezu Ann, zaraz nie wytrzymam, przestań . Błagam - jego oczy były mocno ściśnięte , a mięśnie spięte. Fajnie jest wiedzieć , że masz nad nim kontrolę, choć na chwilę. Nie przestałam poruszać wargami w górę i w dół. Poczułam jak zaczął drgać , a jego jęki stawały się głośniejsze, oddech cięższy.
- Boże , Ann - wysyczał przez zęby, po czym poczułam ciepłą ciecz rozlewającą się w moich ustach. Połknęłam większość, a resztę zlizałam z ust , powoli zbliżając się do chłopaka, który patrzył na mnie z wielkim pożądaniem. Całowaliśmy się, całowanie jest okej. Harry sięgnął po kurtkę i wyjął z niej małe opakowanie , które rozdarł zębami , po czym włożył na swojego członka nie odrywając ode mnie wzroku. Wspomniałam , że znalazłam się pod nim ? Chyba nie. Czy on chce się popisać swoim doświadczeniem , że umie zakładać prezerwatywę bez patrzenia? Jeśli tak, to kiepskie pole do popisu.
- Jesteś tego pewna ? - zapytał drżącym głosem, bał się ? Pokiwałam głową i ucałowałam go delikatnie w czubek nosa, na co posłał mi swój najpiękniejszy uśmiech. Poczułam, go przy mojej niewinności, na początku kręcił małe kółka tuż przy wejściu, ale zdecydował się podotykać moje łechtaczki. Drażnił mnie , a ja byłam już w swoim świecie, świecie przyjemności.
- Załóż mi nogi nad biodra - zażądał, jak powiedział , tak zrobiłam. Poczułam go w sobie. No to nie jestem dziewicą, super. Było to trochę bolesne, więc moja twarz wykrzywiła się w lekkim grymasie. Harry opiekuńczo objął mnie i wtulił się między moją głowę i ramię co chwilę powtarzając , że mnie kocha i jestem piękna. Jednak pod wpływem emocji nie mogłam racjonalnie myśleć. Mój oddech był urywany , a z każdym nowym pchnięciem moje jęki stawały się coraz głośniejsze. Wbiłam swoje paznokcie w jego plecy i z wielką siłą przejechałam w dół , na co zareagował gardłowym, szorstkim jęknięciem . Mam nadzieję , że zostało po tym troszkę śladów. Jego ruchy stawały się szybsze i głębsze.
- Jesteś taka ciasna - między jękami udało mu się powiedzieć do mnie te słowa. No kurwa , czego oczekujesz ode mnie ?! Przez ostatnie 19 lat byłam dziewicą ... Ogar. Po chwili w moim brzuchu zaczęło się coś zbierać, jakieś przyjemne ciepło.
- H-Harry - wyjąkałam , gdy poczułam jak przechyla się lekko w prawo , z kolejnym pchnięciem mój jęk przeraził się w pełen przyjemności , podniecenia i nienasycenia krzyk.
- Tu ? - zapytał , a ja tylko przygryzłam wargę w odpowiedzi. - Krzycz moje imię skarbie - pocałował mnie namiętnie
Przyjemność zbierała się coraz szybciej . Wyjękiwałam jego imię, żeby dodać mu otuchy. Wysuwał i wsuwał się z wielką szybkością, ale nie sprawiał mi tym bólu. Odwrotnie - sprawiał mi tym wiele przyjemności. Loczek jedynie siarczystymi przekleństwami mógł określić w jakim jest stanie oraz wyrazić intensywność sytuacji. Kiedy wszedł we mnie głębiej , zacisnęłam rękę na jego karku.
- Pozwól mi być w tobie jak dojdziesz - powiedział kiedy nasze czoła się spotkały, nie mogłam nic powiedzieć, w odpowiedzi usłyszał jedynie moje coraz głośniejsze jęknięcia , w akompaniamencie płytkich oddechów . Nasze biodra coraz szybciej się stykały. Ciepło w dole mojego brzucha szykowało się aby uciec.
- Jesteś blisko ? - spytał mnie , a moje plecy wygięły się w łuk, cała przyjemność wylewała się ze mnie, a ja przeżywałam chyba najlepszy orgazm na świecie, kiedy ja skończyłam usłyszałam :
- Kurwa, Anne - jego penis zadrżał po raz drugi , a jego spełnienie wypełniło środek prezerwatywy. Wyszedł ze mnie i całym swoim ciężarem przywierał do mnie. Oboje łapaliśmy oddechy, a serca jakby miały wyścig. Po dłuższej chwili spojrzeliśmy sobie w oczy
- Jesteś niesamowita - powiedział , po czym wpił się w moje usta - kocham Cię , tak bardzo - dopowiedział po cichu , a po jego policzku spłynęła łza, którą starłam i uśmiechnęłam się lekko.
- Ja ciebie też bardzo kocham - wtuliliśmy się w siebie i milczeliśmy, po prostu ciesząc się swoją obecnością.
- Dobra, czas jechać . Dochodzi 23 skarbie - przeniósł swój ciężar na ręce , ułożone po oby stronach mojej głowy. Podniosłam się i ucałowałam go w policzek , a następnie w usta. Uśmiechnęliśmy się do siebie i on potarł swoim nosem o mój , przywołując cichy chichot.
-Tak bardzo piękna - jego dłoń powędrowała do mojego policzka , gładząc go
Ubraliśmy się i doprowadziliśmy do stanu , chociażby stabilnego i ruszyliśmy do domu
*DOM*
- Gdzie wy byliś... - do korytarza wparował Niall , ale jego mina jakby zbladła - Wow .Dobra o nic nie pytam- zaśmiał się i ruszył do swojej sypialni
- Co to miało być ?
- Nie wiem , chodź , idziemy się połozyć kochanie - klepnął mnie w tyłek, gdy wchodziliśmy po schodach.
Poszłam do łazienki, mając nadzieję na chwilę spokoju. Chciałam tylko wziąć gorącą kąpiel. Pomyśleć o wszystkim. Bo troszkę zmarzłam. W aucie w zimę wcale nie jest tak ciepło. Zwłaszcza jak jesteś nago.
*puk,puk*
-Skarbie, mogę coś wziąć? - usłyszałam jego głos za drzwiami
- Jak musisz , to okej. Tylko nie patrz ! - odpowiedziałam gdy wchodziłam do wanny z pianą.Wszedł po pomieszczenia , a ja już zdążyłam sie schować pod pianką i cieplutką wodą.
-Skarbie , już widziałem cię nago. Nie musisz się mnie wstydzić. Właśnie . mam pytanie. Mogę się .. - przerwałam mu
- Możesz - wiedziałam o co chodzi, Harry już po chwili był ze mną w wannie . Bawiliśmy się pianą , jak i samą wodą. Znudziło się nam to po parunastu minutach, dolaliśmy troszkę ciepłej wody i siedzieliśmy przytuleni do siebie. Kochałam go tak bardzo, że oddałabym za niego własne życie.- Wiesz co Harry ? - spytałam nie patrząc na niego, lecz przed siebie. Złapał mnie za rękę.
- Co skarbie ? - pocałował mnie w tył głowy
- Bądźmy już razem na zawsze - powiedział , a łzy napłynęły mi do oczu, starłam je wolną rękę , żeby nie spłynęły
- Nie odejdę , dopóki nie będziesz tego chciała . Kocham Cię tak bardzo , że zabiłbym dla ciebie. - tyle emocji przepełniało to zdane, jego głos był ciepły i kojący.
- Nie musisz nic robić, po prostu mnie kochaj - wtuliłam się mocniej w jego mokry tors
*20 minut później*
- Chyba trzeba już wychodzić co ? - spytałam z niechęcią
- Najwidoczniej - też posmutniał. Spędziliśmy ostatnie minuty w ciszy, co jakiś czas posyłając sobie uśmiechy lub skradając buziaki.
Wycieraliśmy się nawzajem, mając przy tym wiele zabawy. Było już dobrze po 1 w nocy, więc czas spać. Położyliśmy się pod ciemną pościelą Harry'ego , z początku leżeliśmy odwróceni do siebie, jednak ja nie wytrzymałam i przytuliłam go od strony pleców. Czułam jak jego mięśnie się napięły, a kiedy się obrócił zauważyłam ten uśmiech, ten na którego punkcie zwariowałam, ten który sprawiał , że uginały mi się kolana. Przytulił mnie , pocałował w czole.
- Dobranoc piękna, kocham cię - wyszeptał , a ja odpłynęłam w sen. Sen , w którym jesteśmy sami. Beztroscy, zakochani , młodzi na wieczność. Nikt nas nie szuka, jesteśmy po prostu razem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz