czwartek, 28 marca 2013

#04


*około miesiąca później*
*Oczami Ann*
Znowu praca, ciągle praca , kiedy ja znajde czas dla samem siebie, a dla Harr’ego i chłopaków.? No właśnie, sama nie umiem sobie na to odpowiedzieć. Jak na razie muszę się oswoić z nowym mieszkaniem , bo niestety tamte , które wcześniej miałam .. spłonęło. Teraz mieszkam z chłopakami . Nie narzekam na brak wrażeń , ale i tak się często nie widujemy , zazwyczaj oni pracują w studiu , a ja jeżdżę do swojego studia i robię zdjęcia tym nadumanym  gwiazduniom. Dzisiaj skończyłam wcześniej , bo około 16 , normalnie kończę w granicach 22 , więc to i tak rekord mojego wyjścia z pracy. Oczywiście korki przedłużyły moją drogę powrotną. W granicach 17 byłam już w domu.
- Chłopaki ! Jestem !  Jest ktoś w domu? – krzyknęłam , po chwili jak poparzony zbiegł Hazza i rzucił się na mnie. – Skarbie , co się stało ?- zdziwiłam się jego zachowaniem, jeszcze nigdy się tak nie cieszył moim powrotem do domu.
- Że już wróciłaś, a co nie mogę ? –  zapytał, na co ja się uśmiechnęłam . – Co się stało , że tak szybko dzisiaj wróciłaś ? Nic nie mówiłaś , że wrócisz szybciej . – powiedział oburzony, przypomniałam sobie, że zapomniałam do niego napisać , że skończyłam wcześniej.
- Oj przepraszam, dzisiaj nie mieliśmy dużo roboty, więc do końca tygodnia mam wolne! – powiadomiłam go z radością , a ten ucieszył się jak dziecko , które dostało wymarzonego misia.
Zaczął obracać mnie wokół siebie , całować i mówić jak mnie kocha i , że to będzie najlepsze 3 dni w jego życiu. Bardzo bawiło mnie jego zachowanie , ponieważ to tylko 3 dni, nic  wielkiego. Gdy już się uspokoił , postanowiłam zrobić chłopakom obiad.
- A tak w ogóle, to gdzie są chłopcy ? – stanęłam na środku kuchni i patrzyłam na Harrego , który właśnie szykował stół do posiłku. Był tak seksowny , kiedy mocno rozmyślał, co ja gadam on zawsze taki jest ! – Harry ! – krzyknęłam , zląkł się , na co ja się zaśmiałam .
- Przestraszyłaś mnie ! – zrobił jedną ze swoich minek „a’la foszek” , obrócił się na pięcie i uniósł czubek głowy ku górze. Zawsze tak robi, kiedy chce , żebym pokazała mu, jak bardzo mi na nim zależy. Podeszłam po cichu, przytuliłam się mocno do niego od tyłu  i zaczęłam całować go za uchem , uwielbia , kiedy tak robię.  Kiedy już chciałam przestać loczek odwrócił się i zaczęliśmy się namiętnie całować. Harry jest cudowny, nie oddałabym go za nic w świecie, wolałabym zginąć ! Kiedy nasz  pocałunek trwał w najlepsze do pokoju wparowali chłopcy
- Jesteśmy !  - krzyknął Niall – ups.. przepr.. – speszył się , a my momentalnie się od siebie odsunęliśmy .
- Em, nic się nie stało, może ja skończę robić obiad..noo tak, lepiej pójdę – poszłam do kuchni i zostawiłam chłopaków w jadalni
*oczami Harrego*
Jak zawsze musza przerwać, CO ZA DEBILE ! Ale nie umiem się na nich długo gniewać.
- Gdzie byliście ? – zapytałem , ponieważ nic nie mówili , że wychodzą
- Przejść się po mieście, spotkaliśmy fanki i wgl. Umówiłem się z jedną! – powiedział nam zadowolony
- Tak? To super. Jak ma na imię ? – zapytałem zaciekawiony, może w końcu nasz blondasek się ustatkuje i znajdzie miłość. Niall spojrzał na rękę , na której było coś napisane .
- Ma na imię ….
____________________
Zawiodłam się miśki, nikt nie komentuje , ani nic. Nie wiem , czy dalej pisać.

3 komentarze: